Autor: redakcja | 3 lutego 2017 |

Cudze chwalicie, swego nie znacie: Bałtyk

Cudze chwalicie, swego nie znacie: Bałtyk

Dlaczego obcokrajowcy coraz chętniej wybierają się nad polskie morze?

Statystyki zgodnie twierdzą: nad polskie morze nadciągają coraz szersze grupy obcokrajowców. Po 2012 roku wybrzeże doświadczyło przede wszystkim tzw. efektu Euro: turyści, którzy wcześniej kibicowali swoim drużynom narodowym, grającym w Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej, uwzględnili Polskę w swoich planach urlopowych. Tak na naszych plażach pojawiło się np. więcej gości hiszpańskojęzycznych. Atrakcyjna oferta przyciąga również Skandynawów, którzy dotrzeć do nadbałtyckich kurortów mogą rejsami promowymi. Zwiększa się liczba Niemców, korzystających przede wszystkim z leczniczych właściwości Bałtyku, a ostatnimi czasy pojawiło się także więcej Brytyjczyków, którym własne Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarekomendowało Polskę jako jeden z bezpiecznych kierunków wakacyjnych.

Co w naszym Bałtyku widzą obcokrajowcy, a co ponownie zaczynają dopiero dostrzegać nasi rodacy? Czy działa stara zasada, zgodnie z którą „cudze chwalicie, swego nie znacie…”?

Bezpieczna okolica

Polacy już kilka lat temu odkryli uroki wczasów typu first minute lub last minute. W ten sposób – wykupując wycieczki albo z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, albo nadzwyczaj spontanicznie – zafascynowali się wyjazdami do Egiptu, Turcji czy Tunezji. Pakiety all inclusive, doskonale rozwinięta infrastruktura turystyczna oraz gwarancja słonecznej pogody sprawiły, że stały się one najpopularniejszymi kierunkami wakacyjnymi.

Niestabilność wewnętrzna w tych państwach, a także wysokie zagrożenie atakami terrorystycznymi, do których dochodziło nawet w turystycznych kurortach, wywołały zmiany we wczasowych planach Polaków: zaczęli częściej wybierać Grecję, Włochy, Hiszpanię czy Bułgarię. Niedługo później jednak i Grecja oraz południowe Włochy przestały być dla urlopowiczów atrakcyjne, ze względu na docierających tam masowo migrantów z państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Część postanowiła nie wyjeżdżać w ogóle poza granice naszego kraju i odwiedzić rodzime wybrzeże.

Podobne postanowienia powzięły grupy zagranicznych turystów, które uwzględniły zalecenia brytyjskiego MSZ, stwierdzającego, iż wysokie zagrożenie terrorystyczne dotyczy nie tylko krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, ale także państw Europy Zachodniej – Francji, Wielkiej Brytanii i Belgii. Wśród kierunków rekomendowanych znalazła się natomiast Polska. W tych – trudnych – okolicznościach wiele osób przekonało się jednak, że wypoczynek nad polskim Bałtykiem może być nie tylko udany, ale też przede wszystkim: bezpieczny.

Jakość w dobrej cenie

Polskie wybrzeże może pochwalić się również bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturą – zarówno turystyczną, jak i kulturalną oraz sportową. Dlatego goście pojawiają się na nim nie tylko w związku z zaplanowanymi urlopami, ale także ze względu na interesujące wydarzenia masowe, takie jak festiwale muzyczne.

Dotrzeć mogą dzięki polepszającej się infrastrukturze komunikacyjnej – autostradzie A1, nowym liniom kolejowym, nowoczesnemu lotnisku oraz połączeniom promowym, dzięki którym polski Bałtyk dostępny jest tak dla gości krajowych, jak i zagranicznych.

Będąc już na wybrzeżu, nie mogą oni zresztą narzekać. W ostatnich latach baza noclegowa została mocno zmodernizowana i rozwinięta. Każdy z wczasowiczów znajdzie odpowiednie dla siebie lokum: od pól namiotowych i kempingowych, przez pensjonaty, atrakcyjne apartamenty (baltichome.pl), aż po luksusowe hotele. Standardem nie odbiegają one już od swoich zagranicznych wzorców.

Dobrą jakość dostępną w atrakcyjnej cenie rzeczywiście dostrzegają goście z innych państw, powtarzający, iż w swoich państwach za podobne warunki musieliby zapłacić co najmniej dwa lub trzy razy więcej. Obcokrajowców przyciąga więc słaby kurs złotówki, co czyni polskie morze jeszcze bardziej interesujące. Polakom zaś – ze względu na taki kurs naszej waluty – również bardziej może opłacać się pozostanie nad Bałtykiem, podczas gdy zagraniczne wczasy drożeją.

Zobacz też

Zobacz również


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



strzałka do góry