Autor: Justyna Sekuła | 8 stycznia 2013 |

Egipska turystyka w dołku

Egipska turystyka w dołku  						
		 | Fot: NASA Goddard Photo and Video, Justyna Sekuła / 
		CC BY

Egipskie Ministerstwo Turystyki poinformowało, że ubiegły rok był najgorszym dla sektora turystycznego od 27 lat. Kraj odwiedziło 12 mln zagranicznych turystów. W 2010 roku liczba ta wynosiła 15 mln. Eksperci uważają, że kolejne lata będą bardzo trudne, a także, że przedstawione dane są zawyżone z uwagi na włączenie w nie także uchodźców z Libii i Strefy Gazy, którzy wjechali do Egiptu na podstawie wiz turystycznych, choć ich przyjazd nie miał nic wspólnego z podróżami.

Egipska turystyka ucierpiała z powodu niepokojów społecznych i protestów, które zaczęły się w styczniu 2011 r. i dotyczyły polityki rządu. Według szacunków Ministerstwa Turystyki, tylko w pierwszym tygodniu protestów branża straciła 267 mln dolarów. Wiele państw odradzało swoim obywatelom podróżowanie do Egiptu ze względu niestabilną sytuację, zagrożenie terrorystyczne na Synaju oraz starcia zbrojne w Syrii i Izraelu.

„Sektor turystyczny musiał drastycznie obniżyć ceny, aby utrzymać obłożenie hoteli. W konsekwencji średnia dziennych wydatków turystów z zagranicy malała w ciągu ostatnich dwóch lat” – podkreśla były minister turystyki, Abdel Nur .

Eksperci branży alarmują, że sektor turystyki nadal będzie nadal przeżywał kryzys, dopóki sytuacja polityczna w kraju nie będzie stabilna. Udział turystyki w PKB Egiptu wynosi ponad 11 procent. W opublikowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne raporcie o konkurencyjności turystycznej za rok 2011 kraj ten zajął jednak dopiero 75. miejsce na 139 państw.

Zobacz też

Zobacz również


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



strzałka do góry