Autor: redakcja | 28 kwietnia 2016 |

Wyspy greckie last minute

Wyspy greckie last minute  Copyright

Dla poszukiwaczy Atlantydy

Santorini, nieduży zespół wysp w archipelagu Cyklad, to miejsce tak niecodzienne, że nawet krótka wizyta na niej zapada w pamięć na długie lata. Wyrastający stromymi ścianami czarnych skał z ciemnej morskiej głębiny Morza Egejskiego, mały archipelag w kształcie niepełnego pierścienia tworzy formację zwaną przez geografów kalderą; jest to zatem, ni mniej ni więcej, pozostałość po wulkanie, rozerwanym własną eksplozją – jego nowy, powiększony krater. Katastrofa, która okrągłą jeszcze, starożytną wyspę Therę pozbawiła całej jej części środkowej, nastąpiła około 1600 r. p.n.e. Następstwa tego zdarzenia – silne wstrząsy, tsunami i wyrzucenie w powietrze olbrzymiej ilości pyłu – odczuć musiał silnie cały śródziemnomorski świat. Nic więc dziwnego, że współcześni badacze i pasjonaci tajemnic szukają w tym miejscu wyjaśnienia choćby niektórych spośród pradawnych kataklizmów, o których wspominają mity i legendy. Czy to możliwe, na przykład, że to właśnie Thera była owym wspominanym przez Platona zatopionym kontynentem – Atlantydą? Z całą pewnością wybuch okazał się tragiczny w skutkach dla kwitnącej dotąd na nieodległej Krecie cywilizacji minojskiej, która i na Therze miała dotąd swój przyczółek. Wybuch wulkanu, o ile nawet nie położył gwałtownego kresu tej rozwiniętej kulturze, spowodował olbrzymie zniszczenia i wywołał kryzys, z którego miała się ona już więcej nie podnieść. Groźna natura nie stanowiła jednak nigdy przeszkody, która by ostatecznie odstraszyła nowych przybyszy przed zasiedleniem archipelagu, znanego z żyznych, powulkanicznych ziem i ze swojej spektakularnej urody. Życie zagościło na nich ponownie i mimo powtarzających się co kilkadziesiąt lat wstrząsów, toczyło się na ogół spokojnie i harmonijnie. Na skalistych brzegach większej z dwóch zamieszkanych wysp, Thiry (Santorini), piętrzą się dziś malownicze miasteczka, gęsto zabudowane tradycyjnymi, niewielkimi domkami o śnieżnobiałych lub pastelowych ścianach.

Archipelag Santorini to zarazem jedna z największych na świecie kalder, o wewnętrznych wymiarach około 7 na 12 kilometrów. Gdy jednak stanie się u krawędzi klifu, łatwo odnaleźć można zarysy znacznej części obwodu krateru. O tym, że znajdujemy się tuż nad wciąż jeszcze niewygasłym wulkanem, przypominają stale dwie posępne i bezludne wyspy w samym środku kaldery – Nea i Palea Kameni, zbudowane z wulkanicznej lawy. Dla entuzjastów miejsc świadczących o potędze przyrody, Santorini to punkt nie do pominięcia. Z kolei pasjonatów archeologii do odwiedzenia wysp zachęcą z pewnością znaleziska z miejscowości Akrotiri, czyli udostępnione zwiedzającym pozostałości miasteczka z okresu cywilizacji minojskiej, świetnie zachowanego pod warstwą popiołów wulkanicznych. Pobyt na Santorini to także niezwykła atrakcja dla miłośników nurkowania, a także dla tych, którzy plażować lubią niezwykłej scenerii – pośród skał czy na czarnym lub czerwonym piasku. Dla odważnych, szukających niesztampowego pomysłu na krótki i spontaniczny wyjazd, Santorini last minute to wybór nie do przebicia!

Kreta – tu nie da się nudzić!

Kreta last minute – to z kolei idealna okazja na spontaniczne rodzinne wakacje, z których nikt nie wróci zawiedziony. Od pięknych plaż, przez malownicze kafejki i niezwykłe zabytki po ruch na świeżym powietrzu – Kreta, najdalej na południe wysunięty przyczółek Europy, potrafi pogodzić wiele całkiem na pozór sprzecznych wakacyjnych marzeń. Do zwiedzania zachęcają przede wszystkim zabytki tajemniczej cywilizacji minojskiej, która rozkwitała tu w latach od ok. 2500 do 1500 r. p.n.e., by we wciąż jeszcze niewyjaśnionych ostatecznie okolicznościach rozpłynąć się w mrokach historii. Zabytki kreteńskie są zatem starsze o około tysiąc lat od helleńskiej architektury Grecji kontynentalnej! Kultura minojska swoje imię wzięła od mitycznego króla Krety Minosa – ojca, który skazać musiał swego groźnego potomka – pół-człowieka, pół-byka Minotaura – na uwięzienie wśród murów ogromnego pałacu zwanego Labiryntem. Ruiny rzeczywiście imponujących rozmiarów pałacu, poddanego w początkach XX wieku częściowej rekonstrukcji, oglądać można w Knossos, miejscowości oddalonej o 5 km od dzisiejszej stolicy Krety – Iraklionu. Wbrew okrutnej legendzie, starożytni Kreteńczycy z całą pewnością byli ludźmi pogodnymi i pokojowo nastawionymi do świata zewnętrznego. Świadczą o tym zarówno tryskające radością życia freski, przedstawiające akrobatów, plotkujące damy w pięknych strojach czy skaczące delfiny, a także bogactwo biżuterii i pięknie zdobionej ceramiki, jaką podziwiać można w irakliońskim muzeum archeologicznym. Obok Knossos, ruiny budowli kultury minojskiej zobaczyć można również w Fajstos, Malii, Gurni czy Zakrosie, a więc środkowej i wschodniej części wyspy.

Zachodnia Kreta to z kolei tereny, gdzie króluje dzika i piękna górska przyroda. To również prawdziwy raj dla ambitnych rowerzystów górskich! Sprzęt można oczywiście zabrać na wyspę ze sobą, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z jednej z licznych wypożyczalni. Nawet jeśli nie jesteśmy ani wytrawnymi rowerzystami, ani wyrobionymi piechurami, warto po kilku dniach plażowania czy zwiedzania pokusić się o długi spacer popularnym wąwozem Samaria. Wreszcie stare portowe miasta Chania i Rethymnon nacieszą oczy malowniczą rozmaitością architektury sprzed kilku stuleci, pamiętającej panowanie Turków i Wenecjan, dopieszczą dobrą kawą i udanym polowaniem na pamiątki.

Rodos – wyspa udanego urlopu

rodosJeśli natomiast wybieramy się na urlop do Grecji przede wszystkim po to, by dobrze się opalić i wyszumieć, warto poszukać ideału wśród ofert Rodos last minute. Wysunięta daleko na wschód, największa wyspa archipelagu Dodekanez na Morzu Egejskim to jeden z najpopularniejszych kierunków urlopowych w Grecji. Rodos kocha się za łagodny klimat, doskonałe warunki do uprawiania windsurfingu (wybrzeże zachodnie) i piękne plaże (zwłaszcza wybrzeże wschodnie), a także tętniące życiem kurorty z przyjaznymi tawernami i dyskotekami zawsze pełnymi gości. Miasto Rodos to atrakcja sama w sobie. W starożytności zasłynęło ze stojącej u wrót portu 30-metrowego posągu Heliosa, który uznano za jeden z siedmiu cudów świata. Rzeźba nie przetrwała niestety do naszych czasów – gdy po około 70 latach runęła w wyniku trzęsienia ziemi, nie została odbudowana. Dumą współczesnego miasta Rodos pozostaje za to wspaniała średniowieczna starówka, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO – pamiątka czasów, gdy wyspą władali rycerze Joannici. Na Rodos zwiedzić warto również pozostałości trzech starożytnych miast-państw: Kameiros, Ialyssos i Lindos.

Last minute z charakterem

Oferty last minute mają wiele zalet: dzięki obniżkom jesteśmy w stanie pozwolić sobie na więcej i spełnić dawno pielęgnowane marzenia, i to bez ryzykownego obstawiania możliwej przyszłej daty urlopu. Decydując się w biegu, łatwo jednak wpaść w pułapkę i ilość gwiazdek przy ofercie przyjąć jako podstawowe kryterium wyboru. Nie popełniajmy tego błędu! Santorini, Kreta czy Rodos – każda z najpopularniejszych greckich wysp proponuje całkiem inną wizję wypoczynku. Warto starannie wybrać faworytkę, by nasze greckie wczasy last minute były strzałem w dziesiątkę!

Zobacz też

Zobacz również


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



strzałka do góry