Ośmiotysięczniki, które jako pierwsi zimą zdobyli Polacy

Tylko 14 szczytów na Ziemi przekracza 8000 metrów nad poziomem morza. Wszystkie zlokalizowane są w tym samym rejonie świata – w Himalajach oraz Karakorum, choć często nazywane są błędnie Koroną Himalajów. Historia ich zdobywania rozpoczęła się na dobre w latach pięćdziesiątych XX wieku. Wejść dokonywano latem, przy dobrej pogodzie, choć nawet wtedy nie można mówić o bezpiecznych czy „normalnych” warunkach. Każde wyjście ponad 8000 metrów nad poziom morza niesie ze sobą ogromne ryzyko związane przede wszystkim ze zmianami jakie zachodzą w organizmie. Dlatego też wysokości te nazywane są często „strefą śmierci”, której człowiek nie jest w stanie przeżyć dłużej niż kilka dni. Jeżeli dodamy do tego warunki zimowe czyli ekstremalnie niskie temperatury, huraganowy nierzadko wiatr oraz często także duże opady śniegu to otrzymamy obraz warunków, które wydają się niewyobrażalne dla jakiejkolwiek aktywności. Ale to właśnie one stały się prawdziwym wyzwaniem. Od początku lat osiemdziesiątych XX wieku rozpoczęło się zimowe zdobywanie ośmiotysięczników. Brylują w nim Polacy. Po okresie przerwy w tym wyścigu w latach dziewięćdziesiątych w XXI wieku powrócili zimą w Himalaje i Karakorum. Dotychczas z 12 zdobytych po raz pierwszy zimą szczytów aż 10 padło łupem naszych rodaków. Niezdobyte pozostają tylko Nanga Parbat i K2.


« poprzednie 1 / 10 następne »

#1Mount Everest 8848 m n.p.m.

Mount Everest Fot: Rupert Taylor-Price/CC BY
»
Leszek Cichy - polski alpinista Fot: Ryszard Dmoch/Domena publiczna
»

17 lutego 1980 roku rozpoczęła się złota era polskiego himalaizmu zimowego. Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy stanęli jako pierwsi w historii zimą na najwyższym szczycie świata. Było to uwieńczenie pracy całego zespołu liczącego aż szesnastu wspinaczy oraz siedem osób obsługi, łącznie z filmowcami i kierowanego przez Andrzeja Zawadę. Wejście to otworzyło także nową erę w światowym himalaizmie i zapoczątkowało nowy wyścig, tym razem o pierwsze wejścia zimowe na ośmiotysięczniki. Warto zwrócić uwagę, że wyposażenie jakim dysponowali Polacy dość mocno odbiegało od standardów światowych. Nie posiadali nowoczesnego sprzętu, Wielicki na przykład nosił okulary spawalnicze ponieważ nie miał gogli. Wiele elementów uprzęży szyli samodzielnie. Nie przeszkodziło to jednak w osiągnięciu sukcesu. Na szczycie zdobywcy znaleźli notatkę pozostawioną przez ostatniego zdobywcę Czomolungmy latem 1979 roku, Raya Geneta, a sami pozostawili różaniec od Jana Pawła II oraz drewniany krzyżyk.



« poprzednie 1 / 10 następne »

Zobacz też




Kup teraz

Najtańsze bilety
w sieci

Rezerwuj

Zarezerwuj
pokój

Szybko! Tanio!
Bez haczyków!



strzałka do góry