3 kwietnia 2013

„Płać tyle, ile ważysz” – nowy pomysł Samoa Air

„Płać tyle, ile ważysz” – nowy pomysł Samoa Air
Autor: Marshman, Licencja: GNU FDL

Kto wie, być może właśnie linie lotnicze Samoa Air znalazły sposób na rozwiązanie problemu otyłości i promocji zdrowego trybu życia. O co chodzi? O uzależnienie ceny za bilet od wagi pasażera. Chris Langton, prezes tej wyspiarskiej linii, przekonuje, że takie rozwiązanie jest najbardziej uczciwe, ponieważ ilość zużytego paliwa nie zależy od liczby pasażerów, ale od wagi ładunku i długości lotu.

Jak system działa w praktyce?

Podróżni swoją wagę oraz wagę bagażu wpisują na stronie internetowej podczas rezerwacji biletów, a następnie obsługa na lotnisku sprawdza, czy ich deklaracje są zgodne z prawdą. Cena za kilogram uzależniona jest od kilku czynników, m.in. od długości trasy i waha się od 1 dolara na trasie krajowej do 4,16 dla podróżujących do amerykańskiej części wysp.

Przedstawiciele linii podkreślają, że dzięki temu, że sami jesteśmy panami swojego losu, poprzez kontrolę swojej wagi możemy kontrolować również cenę biletu. Warto zwrócić uwagę, że Samoa zmaga się z falą otyłości wśród swoich mieszkańców i znajduje się w czołówce „najbardziej otyłych krajów na świecie”.

Czy nowa polityka Samoa Air poprawi tę sytuację?

O autorze
Justyna Sekuła
Mimo tego, że od 4 lat mieszka w Krakowie, ciągle z radością powraca w rodzinne strony Beskidu Niskiego. Miłośniczka pieszych wędrówek, zwłaszcza po górach i podróżowania tanimi liniami lotniczymi. Nie lubi ograniczeń, uważa, że najlepsze wycieczki to te zorganizowane na własną rękę. W wolnych chwilach czyta książki, które powoli przestają mieścić się na półce. Wielbicielka zabaw ze słowami, absurdalnych dyskusji i czarnego humoru, pomagającego nabrać jej dystansu do otaczającej rzeczywistości.

Zobacz też

„Efekt Franciszka”

Nowy papież cieszy się ogromną popularnością. Tak dużą, że władze Rzymu zostały zmuszone do...
„Efekt Franciszka”