Przedstawiane końce świata od starożytnych kultur po współczesność

#6. Mój koniec świata

Ja osobiście chciałabym, aby koniec świata wyglądał tak jak w jednym z wierszy Czesława Miłosza:

Koniec świata

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

I tak jak poeta mam nadzieję, że innego końca świata nie będzie…

Mój koniec świata
Autor: Eugeniusz Zak, Licencja: Domena publiczna

Spodobało Ci się to zestawienie? Śledź nasz profil na Facebooku!


Podobne ciekawostki

Mikronacje

Mikronacja, a właściwie słuszniejsza jest angielska nazwa „micronation”, to pojęcie określające niewielkie terytorium, które...
Mikronacje